sobota, 26 listopada 2011

sobota.

Dzisiejsza pogoda za oknem jest okropna, zwłaszcza, gdy się jedzie na rowerze, wrr. Wymarzłam się, więc teraz próbuję się zagrzać. Za chwilę zabieram się za zgrywanie zdjęć, później muszę ogarnąć kilka rzeczy, kawa i biorę się za plakat. Mam cichą nadzieję, że uda mi się zrealizować swój plan, bo wymyśliłam coś wcale niebanalnego :-) Po drodze muszę jeszcze zrobić paznokcie i upichcić coś w kuchni ^^ No i muszę wygospodarować jeszcze czas na ćwiczenie i wyrobić się w czasie do wieczora. Imprezę Andrzejkową zaliczyliśmy tydzień temu, oboje jesteśmy przeziębieni tak więc dzisiejszy dzień spędzam w domu, na spokojnie .
Lubię swój nowy nabytek, czekam na 18 grudnia i może uda mi się nabyć kolejne! A tymczasem kawa i to, co wymieniłam, więc do dzieła! :D





Brak komentarzy: