wtorek, 8 listopada 2011

^.^



O mamo! W ogóle nie mogę się odnaleźć na blogu odkąd zaczęłam korzystać z 'ulepszonego' bloggera. Chyba będę musiała "przełączyć się" z powrotem.
Szukam mojego optymizmu, który zrobił mi psikusa i gdzieś się schował. Tak dłużej być nie może! Nie, nie, nie i jeszcze raz NIE! To może jakiś pozytyw? Posiedzę dzisiaj trochę dłużej, zrobię, co mam zrobić i wytrzymam jeszcze te 2 dni szkoły, a później dłuższy weekend i będę wypoczywać! Mam cichą nadzieję, że w czwartek skończę po 8 lekcjach. Jeśli tak - będę przeszczęśliwa, a piątkowy wieczór spędzę bardzo miło. Ogłaszam wszem i wobec: Żadnych zmartwień, 0 pesymizmu, same dobre myśli, ogrom pozytywów! Trzymać kciuki,żebym wytrwała w postanowieniu.
Kurcze , ciężko jest być kobietą, albo ciężko jest być mną ;o Pytam samą siebie, PO JAKIEGO CZORTA ZAPRZĄTASZ SOBIE GŁOWĘ NIEPOTRZEBNYMI SPRAWAMI ?! MASZ CO INNEGO DO ROBOTY!
Jak On ze mną wytrzymuje ? :D

Brak komentarzy: