wtorek, 20 grudnia 2011

rozmowa.

Wieczorny 'telefon' na poprawę humoru :-) 
Jeszcze tylko 2 dni. Świąt nie czuję w tym roku w ogóle. Sama nie wiem, czy to przez pogodę za oknem, czy może całkiem coś innego wpływa na moje odczucia. Tak czy siak cieszę się z tego, że w piątek już wolne, bo pragnę odpocząć od tego zgiełku i całej tej szkolnej atmosfery. 
Cały jutrzejszy dzień zaplanowany, zamierzam go miło spędzić!  :-) To będzie męcząca, a zarazem przyjemna środa.
Wszystko zmierza ku dobremu, lepszemu. Rzecz wysiłku i pracy. Będę powtarzać bez końca słowa wielkiego mówcy, które zapamiętałam już chyba na dobre: BEZ RUCHU NIE MA POSTĘPU! Dlatego trzeba działać, mniej mówić i dużo więcej robić!  :-)

Brak komentarzy: