środa, 23 marca 2011

l.

Niedawno wróciłam. Dzisiejszy dzień to jakaś totalna pomyłka, a na dodatek chce mi się cholernie spać. Po powrocie do domu wypiłam kawę, a teraz siedzę sobie wygodnie zajadając lody i obijając się. Właśnie doszłam do wniosku, że brak mi do siebie słów, a lody nie były&nie są dobrym pomysłem,  a wręcz odwrotnie. Nie powinnam ich w ogóle 'tykać' w najbliższym czasie z kilku istotnych powodów...
Trudno, już za późno :-D
Ajajaj, już kocham nadchodzące dni, rany :-)
Nie wiem, co mi się stało, ale moja awersja do historii minęła ! :-) Wcześniej do programowania, teraz do historii, oby tak dalej :-D
A teraz odrobina relaksu przy książce, a potem może w końcu zabiorę się do roboty. Pewnie się nie zabiorę, norma. 
+ wieczorem może "coś"wrzucę [czyt. "wyczesaną"animację] :-D
 Miłego ! :* 


Brak komentarzy: