środa, 25 kwietnia 2012

siła.

Czasem słońce, czasem deszcz. Wiatr w oczy, figle platane przez życie, rozczarowania, pokładane nadzieje, potknięcia i upadki. Złe światło ? Niekoniecznie. Nie dla mnie. 
Optymizm i wiara, co prowadzi mnie przez życie, siła, której przybywa, wytrwałość, zawzięcie i silna wola, które pomagają mi wskrzesić w sobie ogromną siłę, mobilizacja i motywacja, która tkwi we mnie. To wszystko, dzięki czemu udaje mi się sprostać temu, co staje mi na przeszkodzie, pokonuję mury, omijam zakręty i pnę się w górę, na sam szczyt tym samym wygrywając. Największe moje osiągnięcie ? Pokonanie swoich słabości!
Przede mną nudny dzień w szkole, w piątek wielkie wyzwanie, wierzę w to, że dam radę i będzie dobrze, a w sobotę trzeba się zresetować i zrelaksować, w niedzielę zaś mały maraton. Obolałe mięśnie, złe samopoczucie, 10 minut w szkole i cały dzień odpoczywanie, wyszło mi to tylko na dobre.
Po szkole muszę zabrać się za prezentację i porządki, przed sobotą trzeba zrobić jeszcze paznokcie i małe zmiany na głowie :-)
I niech każdy upadek mnie tylko wzmacnia!

2 komentarze:

miss-dehydrated pisze...

też potrzebuję zmian na głowie!

Krystian pisze...

Motywacja jest najważniejsza ;) Dobrze, że znajdujesz siłę, dobrze, że się nie poddajesz :)