niedziela, 25 listopada 2012

nienawidzeszkoły

Wszystko na nie.
Zaczynając od dnia wczorajszego. Ja, o zepsutym humorze, rozdrażniona, wybrałam się z chłopakiem na imprezę Andrzejkową. Wszystko było dla mnie na nie. Tak, jak i dziś, bo chce mi się spać, ale NIE mogę, nie chce mi się jeść, ruszać, nawet oddychanie mnie denerwuje. A na myśl o tym, że kolejne 5 dni mam spędzić w szkole, której z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzę tak, jak i tych nauczycieli, którzy coraz częściej przejawiają brak odruchów ludzkich! Krew nie zalewa. Zachciało mi się technikum to teraz mam, o zgrozo! Żałuję cholernie. Mogłabym o tym pisać w nieskończoność, bo na samą myśl mam tak zszargane nerwy, że brak mi słów. 
Szkoła pożera ze mnie całą, pozytywną energię. Uczymy się dla siebie, a jeśli sami się nie nauczymy to mamy problem, bo w dzisiejszych czasach trudno o nauczycieli, którzy chcą nauczyć. Większość wychodzi z założenia, że to już powinniśmy umieć. Przecież to taaaaakie proste! Banda skończonych . . . no.

Od jutra więcej inspiracji przeplatanych trikami urodowymi - makijażem itp., a także zdrowie, fitness, sport i forma! :-)


Moje nowe motto ?

“Dzisiaj zrób to, czego innym sie nie chce. Jutro będziesz miał to czego pragną inni”

 :-)

Do jutra! :*