piątek, 28 marca 2014

tabata my love

Witajcie,
ja już po treningu, 32 minuty. W tym oczywiście rozgrzewka, 10min pośladki z Mel B, 8 min ABS i na koniec ogień: 4 min TABATA z moją ulubioną trenerką. Jestem wykończona, to znaczy, że trening wystarczająco dobry.
W szkole tylko do 17.04 i kończę swoją przygodę z technikum, zaczynam wakacje, po drodze matury, a w czerwcu egzamin zawodowy. No i przede wszystkim będę miała ful czasu na ćwiczenia! Oczywiście, zamierzam w maju pójść do pracy, by odłożyć na wakacje, planuję jeszcze wyjechać na miesiąc do Niemiec, ale to może w sierpniu lub wrześniu.
Na dziś lekkie odstresowanie, jakiś film, książka, pełen relaks :-)
Co u Was? Jakieś plany? :)





piątek, 21 marca 2014

Chrom a słodycze


Witajcie :)
Nie było mnie tu trochę, aczkolwiek treningi robiłam. Przez cały tydzień chodziłam na siłownie, poza środą, w niektóre dni dorzuciłam Skalpel, dziś muszę zrobić ABS, może skalpel i koniecznie Tabata wieczorem!
Jeśli zaoszczędzę trochę czasu w ciągu dnia to postaram się jeszcze pójść na siłownię :)


Natrafiłam dziś na ciekawy artykuł. Chrom odbiera ochotę na słodycze.
Chrom odpowiada za metabolizm tłuszczów, reguluje ciśnienie krwi, ułatwia kontrolę poziomu cukru we krwi.

Dzienne zapotrzebowanie na chrom wynosi 50-200 mikrogramów. Chrom można znaleźć w produktach takich jak:
  • drożdże,
  • kukurydza, 
  • fasola,
  • kiełki pszenicy
  • jabłka, 
  • kasza, 
  • szparagi, 
  • płatki zbożowe, 
  • chleb gruboziarnisty, 
  • owoce morza 
  • wołowina,
  • skrzyp polny

sobota, 15 marca 2014

sobota

Cześć :)
Wczoraj nie mogłam zebrać się w sobie by coś tu nagryzmolić. Jestem cała obolała, skusiłam się wczoraj na paczkę chipsów z kumpelą. Zdaję sobie sprawę, że to niezdrowe, ale miałam mega ochotę, a ostatni raz je jadłam jakieś 2 miesiące temu, więc nic mi nie zaszkodzi. Przy mojej wahającej się wadzee 48/49kg to już w ogóle :D
Ale na pewno je spaliłam, pomimo okropnych zakwasów po rozgrywkach wybrałam się na rower: 20km, w godzinkę, a po 10min odpoczynku dość energiczny spacer (ponad 1h), na rozruszanie obolałych mięśni, w granicach rozsądku, by ich nie przemęczyć :-)

Trochę motywacja, a później może jakieś zdjęcia :)





czwartek, 13 marca 2014

interwały-ręczna

Cześć Wam,
wczoraj odpuściłam trening w domu, bo miałam go na ręcznej, dziś również nic, ponieważ miałam rozgrywki w piłkę, a w rezultacie dwa mecze: każdy 24min, połowa 12, łącznie blisko godzina samych interwałów, bo do takiego wysiłku zalicza się własnie piłka ręczna.
Zmęczenie podczas meczu nie było takie duże o dziwo, lecz dwie minuty przed końcem drugiego już meczu poprosiłam o zmianę, bo miałam wrażenie, że będzie odruch wymiotny. Także wiadomo było, że organizm jest zajechany.
Zakwalifikowałyśmy się do dalszego etapu, choć nie powiem - dziś mogło być dużo lepiej. Ruch na 100%, więc w domu odpuszczam :)
Mam bóle w dolnej części brzucha i napuchnięte na wysokości kolana, jakby z boku. Mama twierdzi, że na nodze ścięgno, a na brzuchu jakiś mięsień. Oby szybko przeszło. Przed meczami długo i dokładnie się rozgrzewałam, ale jak widać niewystarczająco.
Co u Was ? :)




niedziela, 9 marca 2014

króciutko

Cześć :-)
Na gali było świetnie. Jeżdżąc z chłopakiem na jego zawody, a porównując wczorajszą galę różnica jest, bo wszystko było zrobione na tip top. Począwszy od prezentacji zawodników, kończąc na samych walkach. Więcej szczegółów jutro :)
Sama nie robiłam tam zdjęć, sprzed wyjścia również nie mam, ale stój, w którym się pojawiłam jest na zdjęciu w poprzedniej notce.
Dziś zrobiłam lekki trening, jutro tylko pośladki z Mel B i Tabata + trening push-ups, squats i może coś jeszcze. Wychodze jutro z domu o 7, a wracam dopiero przed 21 :(
A co u was? :) Jak treningi?



czwartek, 6 marca 2014

Trening na luzie

Cześć Wam :)
Z racji tej, że wczoraj zrobiłam Tabatę, dziś, jak co drugi dzień zrobiłam luźny trening. Składał się z różnych ćwiczeń:
Standardowo 10min pośladki z Mel B, 8min ABS, a na dodatek zaczęłam można powiedzieć 7 mini treningów! :-) Każdy z dopiską 30-day Challenge. Dzień pierwszy z: Burpees, 50 Push-ups, Plank, 5 minute, Plank, Squats, ab, Squat circuit. Patrząc na te treningi powoli nastawiam się, że im bliżej dnia 20, 30 będzie coraz trudniej, coraz więcej, ale w końcu o to chodzi. Trzeba się rozwijać, robić postępy i iść na przód. To będzie ciężka praca, dołożę wszelkich starań by w tym wytrwać. Już nie mogę się doczekać efektów, które na pewno będą widoczne 7 kwietnia! Także to mój plan na cały miesiąc dzień po dniu, do tego na zmianę co drugi dzień, jak zwykle cardio lub interwały na zmianę z treningiem siłowym lub na poszczególne partie.
Trzymajcie kciuki!

Jeden z planów:


Kto podejmuje wyzwanie ze mną? :)

środa, 5 marca 2014

Tabata


Dziś zrobiłam trening pośladków, brzucha, pierwszy dzień wyzwania za mną, a wieczorem Tabata. Najbardziej przypadły mi do gustu 3 treningi (wykonałam dziś jeden), dałam z siebie 100%, po prostu morderca!




Teraz czas na odpoczynek.
Dobranoc :)

Pośladki w górę!

Długo zastanawiałam się nad wyzwaniami, sporo w tym temacie pośladkowym przeczytałam, spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami 30-dniowego wyzwania "przysiadowego", ale są i opinie negatywne. Ja jednak się zdecydowałam. Ćwiczyłam długo z Mel B pośladki i zauważyłam poprawę, dlatego dorzucę też przysiady i "luźne" ćwiczenia na pośladki, które będę wybierać w zależności od tego ile czasu będę miała.
Wykonuję multum ćwiczeń, więc pośladki zawsze są w ruchu, a przysiady nie zaszkodzą, jeśli pojawią się kolejne efekty po ćwiczeniach wykonywanych na pośladki będę po prostu zadowolona :) Z celulitem walczyć nie muszę, ale zapobiegać trzeba :-)

Moja największa inspiracja!



Także Mel B, wyzwanie z przysiadami i reszta na załączonych obrazkach. Będę mieszać, ale postaram się poświęcić codziennie na pośladki minimum 20min!




Ktoś dołącza do mnie? :)

wtorek, 4 marca 2014

Chorobo precz

Witajcie,
przyznam się bez bólu, że przez 6 dni nie zrobiłam konkretnego treningu, dopiero wczoraj Killer, dziś Pośladki z Mel i standardowo ABS. Wszystko przez ropne zapalenie zatok i ucha. Nadal jestem osłabiona, co dało mi się wczoraj we znaki, oddychanie miałam utrudnione, ale dałam radę. Czeka mnie kolejna droga by powrócić do znakomitej formy sprzed kilku dni.
Powolutku i wszystko wróci do normy, zdrowie powróci to i więcej siły będzie :-)

Jutro dodam sensowny post wraz z motywacjami. :)